Strona główna » Nasze wydawnictwa » grudzień, nr 12 (120) / 2002 » Z historii miasta

Nasze wydawnictwa

grudzień, nr 12 (120) / 2002

Okres zaborczy w Jarosławiu

Tymczasem w roku 1866 wprowadzony został samorząd gminny, dzięki czemu zarząd nad miastem przejęła Rada Gminna i jej organ wykonawczy - Zwierzchność Gminna, składająca się z naczelnika i trzech asesorów. Ustawa o wybieranym na okres 3 lat samorządzie, nie zapewniała jednak miastu dochodów. Z tego powodu, miejska gospodarka komunalna, całkowicie uzależniona była od wysokości subwencji udzielanych z budżetu Wydziału Krajowego we Lwowie. Nowo wybrana Rada Gminna w 1867 r. uchwaliła, że jej obrady toczyć się będą wyłącznie w języku polskim.

Napięta sytuacja polityczna, grożąca starciem zbrojnym Austrii z Rosją, spowodowała rozpoczęcie w 1887 r. prac fortyfikacyjnych wokół Przemyśla. Jarosław przewidziany został jako wojskowe zaplecze dla powstającej twierdzy. Wkrótce ulokowano w naszym mieście trzy pułki piechoty, a już po kilku latach, jego centrum otoczone było przez koszary i baraki wojskowe, jak gdyby kordonem. Ówczesny Jarosław wyglądał jak wielki obóz wojskowy, z tłumem żołnierzy wystrojonych w różnobarwne mundury. Miejscowy garnizon składał się wówczas z jednego pułku kawalerii i czterech piechoty, oraz z kilku batalionów wojsk technicznych, sanitarnych i innych. Główny trzon piechoty stanowili Polacy i Rusini, kawalerii - Czesi i Węgrzy, natomiast artylerii i oddziałów pomocniczych - Niemcy. Nie mniej w kilkusetosobowym zdominowanym przez Niemców korpusie jarosławskim, naszych rodaków było niewielu. Bez względu na narodowość, oficerowie używali wyłącznie języka niemieckiego. Językiem tym posługiwało się również większość stacjonujących w naszym mieście żołnierzy. Austriacko - niemieckie życie towarzyskie, skupiało się w okazałym jak na ówczesne czasy kasynie oficerskim, posiadającym salę teatralną i koncertową. Zaborcy posiadali też niemieckojęzyczną szkołę ludową (odpowiednik obecnej szkoły podstawowej) oraz własną bibliotekę, gdy w całym mieście nie było ani jednej biblioteki polskiej. Kościół pw. Św. Ducha zamieniony został na zbór ewangelicki. Restauracje, kawiarnie i cukiernie zaopatrzone były wyłącznie w czasopisma niemieckojęzyczne. Z tego też powodu, pomimo wprowadzenia języka polskiego jako urzędowego w administracji, szkolnictwie i sądownictwie, aż do wybuchu I wojny światowej 24-tysięczny wówczas Jarosław, sprawiał wrażenie prowincjonalnego miasteczka austriackiego. Zdecydowaną zmianę oblicza miasta miał przynieść dopiero nowy porządek polityczny, ustalony po zakończeniu I wojny światowej.

Jednak zanim do tego doszło Jarosław przeżywał ciężkie chwile. Wystarczy wspomnieć, że poza Gorlicami nasze miasto najdłużej pozostawało pod ogniem walczących ze sobą armii. Pod koniec 1914 r. dwukrotnie zajmowany przez armię rosyjską, poniósł znaczne straty, spowodowane silnym ogniem artyleryjskim. Po wtórnym zdobyciu miasta przez Rosjan, w jego dziejach rozpoczął się nowy, aczkolwiek dość krótki epizod. Administrację przejęły rosyjskie władze guberniane i powiatowe, usiłujące wprowadzić normalne życie codzienne. Uruchomiono gazownię, otwarto sklepy, pojawili się nawet kupcy rosyjscy, którzy na porozkładanych "ławach" sprzedawali towary pochodzące z głębi Rosji. Miejsce języka niemieckiego zajął język rosyjski. Stworzywszy z Jarosławia ważny punkt strategiczny, w zajętych koszarach Rosjanie zakwaterowali liczne formacje wojskowe. Wybudowana dla celów militarnych nowa linia kolejowa Lublin - Rozwadów spowodowała, że powstał ważny węzeł kolejowy łączący Jarosław z Lublinem, Sokalem, a po zdobyciu Przemyśla również z centralną Rosją. Kolejne ciężkie czasy dla miasta nadeszły z chwilą przełamania przez armię sprzymierzoną, w kwietniu 1915 r., frontu rosyjskiego pod Gorlicami. Nie mogąc powstrzymać naporu wojsk austriacko - niemieckich, armia carska rozpoczęła odwrót, a na jej drodze ponownie znalazł się Jarosław. Huraganowy ogień artyleryjski zasypujący nasze miasto od 13 do 15 maja 1915 roku przyniósł kolejne straty materialne. W formie ciekawostki historycznej warto jeszcze wspomnieć, że w dzień po jego zajęciu do Jarosławia przybył cesarz niemiecki Wilhelm II, a niemal przez miesiąc przebywał tutaj jeden ze słynnych dowódców I wojny światowej, niemiecki feldmarszałek August von Mackensen (1849 - 1945). Końcowy etap zaborczych rządów w Jarosławiu, uwarunkowany toczącymi się działaniami wojennymi nie był łatwy dla jego mieszkańców. Rekwizycje, aresztowania i inne szykany skończyły się dopiero z chwilą odzyskania niepodległości, w pamiętną noc 31 października 1918 r. Umęczone 146-letnią niewolą, podupadłe gospodaczo miasto, wkroczyło w nowy etap dziejów.

 

Zbigniew ZIĘBA