Strona główna » Nasze wydawnictwa » lipiec-sierpień, nr 8-9 (92-93) / 2000 » Różne

Nasze wydawnictwa

lipiec-sierpień, nr 8-9 (92-93) / 2000

Strona 11.1
Straż Miejska

Chcę powrócić raz jeszcze do tematu nielegalnego handlu alkoholem i papierosami na terenie Jarosławia. Proceder ten odbywa się głównie na bazarach, ale oprócz tego także w wielu innych miejscach, a jego 'sprawcami' są głównie turyści ze Wschodu, daje się jednak zauważyć, że nie tylko oni. Od pewnego czasu można zaobserwować rosnące natężenie tego negatywnego zjawiska. Szczególnie bulwersujący jest fakt, że alkohol i papierosy, bez najmniejszych skrupułów sprzedawane są nieletnim.

Słuchając głosów proszących o interwencję w tej sprawie mieszkańców, można odnieść wrażenie, że służby odpowiedzialne za przestrzeganie prawa nie robią nic, aby ten handel ukrócić, bądź zlikwidować. Pragnę stwierdzić, że tak nie jest.

Działania kontrolne inicjuje Straż Miejska, która wraz z Policją i Urzędem Kontroli Skarbowej w Przemyślu, sprawdza wszystkie potencjalne miejsca nielegalnego handlu. Przyłapani na 'gorącym uczynku' karani są mandatami za prowadzenie działalności w miejscach niedozwolonych. W przypadku, gdy kontroli dokonują pracownicy Urzędu Kontroli Skarbowej wyroby akcyzowe są zatrzymywane przez nich na poczet przyszłych kar. Dotkliwe niejednokrotnie straty, jakie ponoszą nielegalnie handlujący przynoszą pożądany skutek na krótki czas. Wszystkie te działania są jednak daleko niewystarczające, chociażby z tego względu, że mamy do czynienia ze skutkami pewnego zjawiska i należałoby się zastanowić gdzie tkwi jego przyczyna. Jak powszechnie wiadomo, łatwiej jest zapobiegać niż walczyć z ewentualnymi skutkami.

Gdzie zatem szukać przyczyn? - Pierwszą z pewnością jest fakt, że codziennie przejście graniczne w Korczowej, leżące najbliżej Jarosławia przekracza 2
- 3 tysiące obywateli Ukrainy, którzy legalnie mogą wwieźć do Polski karton papierosów i litr alkoholu. Łatwo obliczyć jaka to ilość w skali np. miesiąca. Towary te są najczęściej na naszym rynku 'upłynniane'.
- Inną przyczyną są relacje cenowe. Mając możliwość zaopatrzenia się w tani alkohol i papierosy, szczególnie tym zainteresowani, niechętnie patrzą na działania służb porządkowych.

Polacy, którzy przechowują 'trefny towar' lub stanowią swego rodzaju ochronę, ostrzegając przed zbliżającymi się funkcjonariuszami służb porządkowych.

Interweniujący funkcjonariusze Straży Miejskiej spotykają się często z nieprzychylnym nastawieniem postronnych osób, będących świadkami tych zdarzeń. Padają przy tym m.in. takie komentarze: 'czepiacie się biednych ludzi, którzy przyjechali z butelką alkoholu i kartonem papierosów'. Chciałbym wszystkim uzmysłowić, że pojedyncze kartony papierosów i butelki alkoholu, biorąc pod uwagę ilość handlujących osób, tworzą już pokaźne ilości.

Fakty, które przedstawiłem nie są próbą usprawiedliwienia służb porządkowych, ale chciałbym uzmysłowić wszystkim zainteresowanym jak trudny i złożony jest to problem.

KOMENDANT STRAŻY MIEJSKIEJ
Andrzej Jędrejko