Strona główna » Nasze wydawnictwa » Marzec, nr 3 (197) / 2009 » Z życia miasta

Nasze wydawnictwa

Marzec, nr 3 (197) / 2009

Nasze sprawy...

Jarosław miastem sportu - takie hasło reklamowe widnieje w hali sportowej, kojarzy się to z ekstraligą koszykówki, media informują o gali boksu zawodowego w Jarosławiu…

Tak, 24 kwietnia hala sportowa gościć będzie zawodowych bokserów - szykuje się wielkie widowisko. Bardzo się cieszę, że Andrzej Gmitruk zawitał do Jarosławia z taką propozycją; nie ukrywam, iż duży udział w tym ma poseł Mieczysław Golba - gdy tylko zwrócił się do mnie z Andrzejem Gmitrukiem z propozycją zorganizowania takiej fety sportowej, nie mogłem odmówić - chyba nikt by nie odmówił… To wielka sprawa. Jarosław miejscem sportu - jak się okazuje, to nie tylko hasło reklamowe.

Jak zapowiada się najbliższy czas?

- Wchodzimy w nowe zadania i jestem pozytywnie nastawiony do zadań, jakie nas czekają. Po pierwsze podpisana została umowa na wykonanie inwestycji, o której sporo już mówiłem, mianowicie montaż filtrów membranowych w Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. Inwestycja spora, pieniądze z budżetu miasta dofinansowują zadanie, na które dostaliśmy środki z Unii Europejskiej. Dzisiejsze skażenie środowiska jest wszechobecne, nie zdajemy sobie na co dzień sprawy, z zagrożeń, jakie fundujemy swojemu zdrowiu - inwestycja pozwala na stałe, bez używania środków chemicznych oczyszczanie wody. Odczujemy znaczną poprawę jakości wody już pod koniec roku.

- Marzec i kwiecień jest pełen wydarzeń o znaczeniu historyczno- kulturalnym. W szkołach gimnazjalnych i średnich prowadzone były spotkania ze Zbigniewem Branachem - pisarzem - historykiem, publicystą. Zagdnienia, jakie poruszał w prelekcjach ściśle dotyczą najnowszej historii Polski - m.in. postaci ks. Jerzego Popiełuszki, oceny ostanich dwudziestu lat komunizmu w Poslce, wciąż żywo pamiętamy śmierć Jana Pawła II - co roku jednoczymy się na wspólnym upamiętnieniu tego wydarzenia - każdy w sobie właściwy sposób. Jest wiele możliwości upamiętniania Papieża Polaka.
Kwiecień to wreszcie udział Miasta Jarosławia razem kilku miast partnerskich w 19. Krakowskim Salonie Turystycznym - imprezie o szerokim zasięgu...

Co roku narzekamy na fatalny stan dróg po zimie, Jarosław pod tym względem nie odbiega od złych standardów...

Niestety w Jarosławiu jest wiele w tej kwestii do zrobienia, poza faktem, iż w mieście średniej wielkości - do których należy Jarosław- jest kompletny chaos w podziale dróg. Powszechny jest pogląd, że za stan dróg w mieście odpowiada burmistrz, ale wiele dróg nie należy do Gminy Miejskiej. Na terenie miasta są oczywiście drogi miejskie, ale też powiatowe - zarządcą jest starosta, krajowe, wojewódzkie. Ostatnio spotkałem się z próbą narzucenia mi odpowiedzialności za stan nawierzchni drogi krajowej. Niestety nie mam takich kompetencji i nawet kosza na śmieci nie możemy ustawić w miejscu, gdzie go brakuje, o ile nie wyrazi na to zgody zarządca.

Położenie tranzytowe miasta ma swoje dobre i złe strony: brak obwodnicy wpływa bardzo negatywnie na jakość dróg, pomijając problem natężenia ruchu samochodowego.

Po zimie drogi zawsze są w gorszym stanie, czy jest lekka, czy mroźna trzeba je naprawiać. Sam jeżdżę po naszych drogach samochodem i widzę jakie są potrzeby. Co roku na przełomie kwietnia i maja rozpoczynamy prace remontowe, nie uda się tego terminu przyspieszyć - trzeba poczekać na stałe ocieplenie temperatury (minimum 5° C przy gruncie), żeby nie dochodziło do ponownej awarii nawierzchni. Na początku kwietnia nastąpi rozstrzygnięcie przetargu na wykonywanie w roku bieżącym remontów bieżących dróg, z doświadczenia wiemy, że tzw. remonty pozimowe pochłaniają 40 % kosztów wszystkich całorocznych remontów. To nie są małe kwoty. Potrzeby widzę, ale nie wszystko udaje się niestety rozwiązywać od ręki, nad czym proszę wierzyć także ubolewam.
Zapraszam na stronę: www.wyczawski.pl, mail: burmistrz@ wyczawski.pl, gdzie znajdą Państwo bieżące informacje i komentarze.