Strona główna » Nasze wydawnictwa » luty-marzec, nr 3-4 (110-111) / 2002 » Z historii miasta
Bądź na bieżąco z informacjami z Jarosławia, zostaw nam swój e-mail:

Nasze wydawnictwa

luty-marzec, nr 3-4 (110-111) / 2002

Jarosławska konfraternia wodna

W kilku poprzednich Biuletynach przedstawiłem w ogólnym zarysie życie cechowe w dawnym Jarosławiu, głównie w oparciu o przepisy i zwyczaje cechu garncarskiego. Za sprawą opracowania Jana Harlendera (1887 - 1939) zatytułowanego "Jarosławski cech wodny" możemy się wzbogacić również o kilka ciekawych informacji dotyczących żeglugi rzecznej w dawnym Jarosławiu.

Dzięki korzystnemu położeniu i troskliwej opiece swych właścicieli, Jarosław w XVI i XVII w. zasłynął jako jedno z czołowych miast handlowych Rzeczpospolitej. Duże ilości towarów jakie pojawiały się na jarmarkach jarosławskich tradycyjnie transportowane były drogą lądową. Dopiero uzyskanie dostępu do morza w wyniku pokoju toruńskiego spowodowało, że do transportu towarów zaczęto wykorzystywać naturalne drogi wodne. W wielu miastach powstały w tym czasie spichlerze, w których przechowywano zapasy towarów przeznaczonych na wywóz z kraju. Korzyści wynikające z położenia miasta nad spławną rzeką, wykorzystano także w Jarosławiu. Wzorem innych miast, na lewym brzegu Sanu płynącego wówczas znacznie bliżej miasta (obecnym korytem Starego Sanu) również wybudowano spichlerze do przechowywania zboża. W Nielepkowicach i Manasterzu powstały zaś porty umożliwiające spław drewna z rozległych, okolicznych lasów. Przyczyniło się to do powstania w Jarosławiu nowej dziedziny rzemiosła, związanego z wykonywaniem pływających środków przewozowych.

Wytwórcy "szkutów i komięg" oraz trudniący się transportem rzecznym flisacy, dla ochrony własnych interesów w roku 1625 otrzymali z rąk Anny Ostrogskiej przywilej zabraniający "nie posiadającym prawa miejskiego nabywać na targach jarosławskich zboża na szkuty i komięgi". Nie stosujący się do zakazu, karani byli konfiskatą zboża na rzecz miasta. W roku 1650 powstała organizacja nosząca znamiona cechu wodnego, zwana "konfraternią wodną". Objęła ona "kupców prowadzących handel wodny, wytwórców szkut, komięg, galarów i statków", a ponadto "szyprów, rotmanów, szkutników i flisaków". Wówczas to właściciel Jarosławia Konstanty Lubomirski zakazał szyprom nie posiadającym na jarmarku własnych szkut podejmowania ich u obcych szyprów, a jedynie i wyłącznie u jarosławskich. Nie zastosowanie się do nakazu groziło konfiskatą statku wraz z towarem na rzecz skarbu książęcego i miasta, po połowie. Dopilnowanie zakazu i przeprowadzanie konfiskaty należało do urzędników zamkowych, podejmujących działania na wezwanie szyprów jarosławskich. Przywileje o podobnej treści wydane zostały także przez Króla Jana III Sobieskiego w 1679 r. w Krakowie oraz przez Stanisława Leszczyńskiego w obozie pod Wysockiem w 1709 r. Głosiły one, że "kupiec któryby swe towary chciał spławić wodami, nie może najmować statków gdzie indziej jak u mieszczan jarosławskich, pod rygorem konfiskaty towaru". Poza korzyściami, przywileje nakładały na członków cechu również pewne obowiązki. Między innymi flisacy z Nielepkowic i Manasterza obowiązani byli do wkupywania się do cechu i pomimo, że działali w znacznym oddaleniu od miasta, w razie niebezpieczeństwa musieli również spieszyć do jego obrony.

Kolejny właściciel Jarosławia, Józef Karol Lubomirski w 1695 r. unormował wysokość opłat składanych na rzecz zamku przez prowadzących handel wodny. Opłata w drodze do Gdańska miała być równa opłacie obowiązującej w Sandomierzu, a w drodze powrotnej obowiązującej w Toruniu. W roku 1713 Elżbieta z Lubomirskich Sieniawska kasztelanowa krakowska, wydała dalej idący przywilej, zwalniający konfraternię wodną od wszelkich opłat na rzecz zamku jarosławskiego.

Pomimo wielu korzystnych przywilejów, handel wodny w Jarosławiu upadł. Utrata niepodległości i idące w ślad za nią ustawy celne oraz polityka gospodarcza zaborcy spowodowały, że w Jarosławiu stał się on całkowicie nieopłacalny. Tym samym zakończył również działanie prężnie rozwijający się przez stulecie cech wodny.

Zbigniew Zięba
Numery archiwalne
Wrzesień 2019
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30