Strona główna » Na bieżąco » Aktualności / wydarzenia » Archiwum » 2019 » Sierpień
Bądź na bieżąco z informacjami z Jarosławia, zostaw nam swój e-mail:

Aktualności / wydarzenia

Pamięć o 63 dniach oporu

1 sierpnia minęło 75 lat od dnia, w którym mieszkańcy stolicy wystąpili przeciwko niemieckiemu okupantowi. W 1944 roku w Warszawie miała miejsce straszliwa tragedia, która na zawsze pozostawiła ślad w historii naszej ojczyzny.

Mimo niesamowitego okrucieństwa, tamte dni pokazały, jak niezwykłego ducha miało miasto marzące o wolności i normalności. Zabito blisko 200 tys. ludzi, resztę wypędzono. Ich nazwiska znamy z historii, przekazów, opowieści naocznych świadków. Oficerowie podziemnej armii,  żołnierze, żony, mężowie, dzieci, młode dziewczyny, młodzi chłopcy, a także po prostu zwykli mieszkańcy są bohaterami tamtych okrutnych wydarzeń. Wśród nich m. in. Danuta Szaflarska, ps. „Młynarzówna", Krzysztof Kamil Baczyński, ps. „Krzyś", Władysław Bartoszewski, ps. „Teofil"...

Mimo niesprzyjających okoliczności, stolica okazała się silna duchem, pełna energii społecznej, walcząca i próbująca podkreślić swoją tożsamość. Powstanie Warszawskie było wydarzeniem niezwykle ważnym dla całej Polski. Było walką o jej wolną stolicę.

O siedemnastej - godz. „W" - 1 sierpnia 1944 roku, wszyscy usłyszeli strzały, widzieli jak na ulicy zaczęli padać trafieni kulami. Gdzieś były powstańcze posterunki, do których prowadziły przekopy, gdzieś słuchali BBC, walczyli i wierzyli, że się uda...

Nad Warszawą zaczęły latać niemieckie samoloty, strzelały pociski zapalające, całe kwartały stawały w płomieniach. Powstańcy walczyli z bezwzględnym złem w imię wartości, wykazali się ogromną determinacją oraz siłą. Każdy kogoś lub coś w gruzach Warszawy stracił: życie, bliskich, dorobek życia, pamiątki, książki, obrazy...stolica została doszczętnie spalona i zrabowana.

Tak 75 lat temu wyglądała walka o Warszawę. Niepodległość była szansą i nadzieją na wolne życie. Potem jednak masowe mordy, ataki na niebronione obiekty cywilne, gwałty, wysiedlenia, grabieże i niszczenie mienia.

1 sierpnia o godz. 17.00 wiele miast w całej Polsce symbolicznie zamarło. Mieszkańcy przystanęli na chwilę. Nie znali ludzi, którzy stali obok nich, a jednak razem przeżywali tę doniosłą chwilę i rozpamiętywali: 72 procent zabudowy mieszkalnej Warszawy zniszczono, 90 procent zabytków Warszawy przestało istnieć, maksymalnie tysiąc osób zostało w ruinach zniszczonego miasta, 20 tys. polskich powstańców zginęło na barykadach, 40-50 tys. stanęło do walki, 180 tys. cywilów poległo, a 500 tys. mieszkańców wypędzono z Warszawy po kapitulacji...

Jarosław też pamiętał o tamtych wydarzeniach. Punktualnie o godz. 17.00 jarosławianie uczcili pamięć uczestników Powstania Warszawskiego. W symboliczną godzinę „W" zatrzymali się w refleksji i zadumie nad wydarzeniami, które w tym roku wspominane były po raz 75. Główne uroczystości związane z obchodami rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zorganizowane zostały pod pomnikiem Bohaterów i Ofiar II Wojny Światowej na placu ks. Piotra Skargi. Rozpoczęły się przemówieniami, apelem poległych, modlitwą za poległych, składaniem kwiatów i wiązanek, a zakończyły mszą św. w intencji bohaterów Powstania Warszawskiego w jarosławskiej kolegiacie.

Zawyły też syreny alarmowe, wchodzące w skład systemu alarmowego miasta, oddając hołd i czcząc pamięć uczestników i cywilnych ofiar Powstania Warszawskiego.

Burmistrza Waldemara Palucha reprezentował zastępca, Dariusz Tracz. Nie zabrakło przedstawicieli władzy wojewódzkiej, radnych powiatowych i miejskich z przewodniczącymi Stanisławem Kłopotem oraz Szczepanem Łąką, przedstawicieli biur parlamentarzystów, służb mundurowych, instytucji, organizacji, stowarzyszeń, harcerzy, partii politycznych, mieszkańców, którzy oddali hołd bohaterskim obrońcom Powstania Warszawskiego.

Zwieńczeniem wczorajszego dnia było wieczorne śpiewanie zakazanych piosenek powstańczych na scenie w Parku Miejskim im. Czesławy Romany Puzon ps. „Baśka". Wspólną „mobilizację" mieszkańców do śpiewania, nie tylko w 75. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, ale również w ramach obchodów roku Czesławy Romany Puzon ps. „Baśka", zorganizowali Burmistrz Miasta Jarosławia, Jarosławski Ośrodek Kultury i Sztuki oraz Związek Harcerstwa Polskiego Hufiec Jarosław.

Mobilizację muzyczną rozpoczęli Elżbieta Śliwińska-Dąbrowska, dyrektor Jarosławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki, Dariusz Tracz, zastępca burmistrza oraz hm. Wioletta Biela, komendantka jarosławskiego hufca, którzy pokrótce przedstawili inicjatywę i cel śpiewania zakazanych piosenek.

Wszystko przeplatane było odczytywaniem kartek powstańczych przez uczestników mobilizacji. Wcześniej rozdane zostały śpiewniki z piosenkami powstańczymi specjalnie przygotowane na ten wieczór, dzięki którym każdy w każdym momencie mógł włączyć się do wspólnego śpiewania. Harcerze rozdawali również pocztówki poświęcone bohaterce Hufca ZHP Jarosław Czesławie Puzon, ps. "Baśka" wraz z krótką notką biograficzną.

Pod pomnikiem Czesławy Romany Puzon ps. "Baśka" ułożony został z biało-czerwonych zniczy symbol/znak Polski Walczącej, który zapłonął w symboliczną godzinę "W". 

***

(nie)zakazana piosenka powstańcza

Dziś idę walczyć - Mamo!

Może nie wrócę więcej.

Może mi przyjdzie polec tak samo,

jak tyle, tyle tysięcy.

 

Poległo polskich żołnierzy

za wolność naszą i sprawę.

Ja w Polskę, Mamo, tak strasznie wierzę,

i w świętość naszej sprawy.

 

Dziś idę walczyć - Mamo kochana,

nie płacz, nie trzeba, ciesz się jak ja.

Serce mam w piersi rozkołatane,

serce mi dziś tak cudnie gra.

Józef Szczepański, ps. „Ziutek", 1944 r.

Barbara Brzezińska
Kancelaria Burmistrza Miasta
(02.08.2019 | aktualizacja 02.08.2019 07:27)
Fot. Barbara Brzezińska
Archiwum
Sierpień 2019
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31