Strona główna » Nasze wydawnictwa » listopad, nr 11 (157) / 2005 » Różne
Bądź na bieżąco z informacjami z Jarosławia, zostaw nam swój e-mail:

Nasze wydawnictwa

listopad, nr 11 (157) / 2005

Odwaga i heroizm ratowały życie wielu ludziom

Od 16 października w Jarosławiu na rogu ulic Kasprowicza i Jana Pawła widoczna jest tablica - pomnik autorstwa Dariusza Jasiewicza poświęcona wybitnemu Polakowi dr. Stanisławowi Bylinie i jego współpracownikom pracującym podczas okupacji niemieckiej (1940-1944) w Prywatnej Lecznicy Chirurgicznej.

Poza obchodami Dnia Papieskiego Jarosław świętował dodatkową uroczystość. Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, Burmistrz i Rada Miasta Jarosławia, Starosta i Rada Powiatu Jarosławskiego, Społeczny Komitet Zachowania Pamięci dr. Stanisława Byliny zorganizowały uroczystość odsłonięcia i poświęcenia TABLICY PAMIĘCI DOTKORA STANISŁAWA BYLINY I JEGO ZESPOŁU Z LECZNICY CHIRURGICZNEJ.

Przebieg uroczystości prowadziła prof. dr hab. Janina Marciak - Kozłowska - pochodząca z ziemi jarosławskiej, będąca inicjatorką 5. tablic upamiętniających zesłanych na Sybir przez NKWD Polaków.

SYLWETKA DR. STANISŁAWA BYLINY

Lekarz Stanisław Bylina żył w latach 1903 - 1978. Urodził się w Stryju w rodzinie Józefa Franciszka i Jadwigi Róży. Kształcił się w różnych miastach, studia medyczne podjął w Akademii Medycznej w Poznaniu. W 1927 r. uzyskał tytuł doktora nauk lekarskich, zdobył także specjalizację laryngologa, chirurga, zajął się onkologią i w 1930 r. odbył półroczne studia z promieniolecznictwa nowotworów w Londynie. Kształcił się także w Sztokholmie, Paryżu i Brukseli. Po powrocie do kraju zorganizował w Klinice Chirurgicznej Uniwersytetu Poznańskiego pierwszy w Polsce w pełni wyposażony nowoczesny ośrodek leczenia nowotworów. Równocześnie ze studiami medycznymi ukończył studia muzyczne w Konserwatorium Poznańskim w klasie skrzypiec. Nie te zasługi jednak mają takie znaczenie dla Jarosławia i jego mieszkańców.

Doktor Stanisław Bylina w trakcie II wojny światowej wstąpił do Armii Krajowej (pseud. "Adam"). Został wzięty do niewoli i w 1940 r. jako jeniec znalazł się w Jarosławiu. Tutaj pracował jako lekarz specjalista w Szpitalu Jeńców Polskich. Po likwidacji szpitala, zwolniony z niewoli nie wrócił do Poznania; pozostał tu. Mieszkając kamienicy przy ul. Kraszewskiego 22 przez cały czas udzielał się jako niosący pomoc i ratunek. W marcu 1940 r. założył Prywatną Lecznicę Chirurgiczną przy ówczesnej ul. Kasprowicza nr 8 dysponującej 30. łóżkami. Razem z nim zespół medyczny tworzyli: dr Eugeniusz Batiuk, dr Jadwiga Bylina (siostra Stanisława), dr Bronisław Decowski, dr Zygmunt Izdebski, Józef Deutschmanek - sanitariusz, Helena Janiczkówna - przełożona pielęgniarek, pielęgniarki: Halina Lichaczewska, Halina Czuszek - Woś (obie panie żyjące do dziś, obecne na uroczystościach), Leszka Chodaniewicz, Zofia Moskowityn, Maria Trybalska - Sobień, salowe: Stanisława Weiss, Józefa i Domicela Pupkówne, Irena Sokołowska.

Przez okres 45. miesięcy, do maja 1944 r. Lecznica prowadziła podwójną działalność. Znajdowali tu bowiem pomoc i ratunek partyzanci, żołnierze, jeńcy, którym udało się uciec z niemieckiej lub sowieckiej niewoli. Przez cały czas (podaje dr S. Bylina w liście do pp. Szczepańskich) nie pobierano za leczenie opłat, lecznica powstałą dzięki pieniądzom pożyczonym od jarosławian. W trudnych warunkach zespół medyczny przeprowadzał zabiegi i operacje mając specjalistów z różnych dziedzin medycyny (chirurgia, laryngologia, ginekologia, anestezjologia). Lecznica początkowo służyła tylko ludziom z terenu powiatu jarosławskiego i przeworskiego (poza potajemnie leczonymi jeńcami,czy partyzantami), z czasem objęła okręg rzeszowski. Do skomplikowanych zabiegów wymagających kilku lekarzy zapraszani byli specjaliści z całego kraju.

W oddaniu hołdu dr. Bylinie towarzyszyli członkowie rodziny (syn Andrzej, córki Maria i Anna, synowa Elżbieta, wnuki i prawnuki), dwie panie z zespołu medycznego Prywatnej Lecznicy: Halina Czuszek - Woś i Halina Lichaczewska, Poseł na Sejm RP i Honorowy Obywatel Miasta Jarosławia Stanisław Zając, jarosławscy parlamentarzyści: Andrzej Ćwierz i Tomasz Kulesza, Władze Miasta i Powiatu, Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Jarosławiu dr hab. Roman Fedan, Sędzia Bogusław Nizieński, prelegenci: historyk Tomasz Bereza, prof. dr hab. med. Wojciech Noszczuk z AM w Warszawie, dr n. med. Jerzy Sobień - ordynator oddziału Chirurgii COM JArosław, Przewodniczący Zarządu NSZZ Solidarność Ziemia Przemyska Andrzej Buczek, Dyrektor COM J. Szynal, przedstawiciele rodziny dr. Eugeniusza Batiuka, prokurator Marian Haśko, Zofia Garczyńska - prezes Polskiego Związku Sybiraków o/Jarosław, członkowie Stowarzyszenia Miłośników Jarosławia, poczty sztandarowe, kompania honorowa Garnizonu Jarosław, Orkiestra Dęta z Pruchnika i inni.

Odsłonięcie tablicy poprzedziły:

  • sympozjum na temat: "Działalności AK na Rzeszowszczyźnie" wygłoszonym przez Tomasza Berezę z Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie, "Losów lekarzy polskich w II wojnie światowej" wygłoszonym przez prof. dr. hab. med. Wojciecha Noszczuka, oraz "Doktor St. Bylina - Lekarz Patriota Społecznik" - wygłoszonym przez dr. n. med. Jerzego Sobienia, którego matka pracowała z dr. Byliną w Jarosławiu;
  • wystawa okolicznościowa "Klinika Chirurgiczna Doktora Byliny";
  • Msza św. w kościele oo. Reformatów koncelebrowana przez jarosławskich duchownych pod przewodnictwem ks. Andrzeja Surowca - Archiprezbitera Jarosławskiego;
  • uroczyste odsłonięcie tablicy przez syna dr. S. Byliny - Andrzeja, Burmistrza Miasta Janusza Dąbrowskiego i Starostę Jarosławskiego Tomasza Oronowicza.

Pod tablicą wspomnieniami swoimi o latach dzieciństwa spędzonych w Jarosławiu podzielił się syn Andrzej. Burmistrz Miasta Janusz Dąbrowski w przemówieniu nawiązał do zadania bardzo trudnego, którego podjął się dr S. Bylina: "II wojna światowa postawiła Stanisława Bylinę w Jarosławiu, musimy pamiętać jak wiele zdziałał dla naszego miasta i wszystkich tu przebywających".

Uroczystość zakończyła się składaniem kwiatów pod pomnikiem - tablicą. Wśród składających byli członkowie rodziny, parlamentarzyści - Andrzej Ćwierz i Tomasz Kulesza, Władze Powiatu - Tomasz Petry, Tomasz Oronowicz, Janusz Kołakowski, Władze Miasta - Marian Janusz, Janusz Dąbrowski, Tadeusz Pijanowski, przedstawiciele służb miejskich medycznych na czele z dyrektorem COM Januszem Szynalem, delegacja Polskiego Związku Sybiraków w Jarosławiu z prezes Zofią Garczyńską, przedstawiciele służb mundurowych z Komendantem Policji Januszem Dymkiem i Dowódcą Garnizonu Jarosław Kazimierzem Piotrowiczem i inni.

Iwona Międlar

Dziękuję dr. n. med. Jerzemu Sobieniowi
za udostępnienie listu dr. Stanisława Byliny
adresowanego do pp. Szczepańskich


Poniżej cytujemy Państwu list odczytany przez dr. n. med. Jerzego Sobienia podczas sympozjum:

O sobie dr Stanisław Bylina

Podaję moje personalia: Stanisław Bylina urodził się w Stryju ZSRR (tak mam w dowodzie osobistym), w dniu 8 maja 1903, syn Józefa i Jadwigi z domu Sobol. Lekarz chirurg, bezpartyjny pseudonim "Adam"; przyjęty do ZWZ w połowie 1940, potem członek AK, przysięgę odebrał porucznik dr Zygmunt Izdebski ps. "Żuk" w Jarosławiu (dokładnej daty nie pamiętam; wydaje mi się, że to było jeszcze w pierwszej połowie roku 1940). Odbyło się to w świeżo przeze mnie wynajętym na Lecznicę domu przy ul. Kasprowicza 8, który stał jeszcze prawie pusty i rozpakowaliśmy nadeszłe z Warszawy łóżka szpitalne, stoliki do sali operacyjnej i nabyte w Krakowie instrumenty; był już Deutschmanek, który zamieszkał wraz z rodziną w pustym zupełnie domku; nie było jeszcze siostry Heluni.

Cała moja lekarska działalność dla walczącego podziemia i dla objęcia bezpłatną opieką lekarską ukrywających się podoficerów i oficerów zawodowych WP oraz dla rodzin wojskowych rozpoczęła się w marcu 1940 od organizacji własnej Lecznicy Chirurgicznej, od uzyskania na to zgody od władz niemieckich, od wynajęcia domu przy ul. Kasprowicza 8 u jego właściciela p. Edmunda Zielińskiego z Radymna (dom stał pusty po wyprowadzeniu za San jego mieszkańców i zabraniu przez okupanta całego ich mienia i mebli) oraz od nabycia całego wyposażenia Lecznicy: w łóżka szpitalne, pościel i materace, w instrumentarium chirurgiczne, aparaturę badawczą, szafki szpitalne, stoliki do sali operacyjnej, materiały sanitarne i leki. Na to zapożyczyłem się u darzących mnie zaufaniem przezacnych Jarosławian na dobrych kilka tysięcy zł, co spłaciłem do grosza w ciągu dwóch lat. Nigdy żadnej zapomogi ani dotacji na te cele nie otrzymałem. Nigdy też żaden ukrywający się zawodowy podoficer, ani oficer, ani też ranny lub chory żołnierz AK nie płacił ani lekarzom, ani pielęgniarkom Lecznicy za pomoc lekarską i operacje oraz zabiegi pielęgniarskie, ani też za pobyt w lecznicy mojej. Nie pamiętam już daty poświęcenia lecznicy przez naszego jarosławskiego Ks. Proboszcza i jej otwarcia z początkiem drugiej połowy 1940 roku. Wiem tylko, że był to ciepły dzień letni. Nie pamiętam też już ile wykonałem operacji w narkozie, ile lżejszych zabiegów w znieczuleniu, ilu w ciągu tych 4. lat przewinęło się przez tę Lecznicę Chirurgiczną chorych leżących, ile udzielono porad ambulatoryjnych. Łóżek było rozstawionych 12, 13-te wstawiano czasem do magazynu, gdy trzeba było kogoś tam umieścić, by go u nas nikt nie widział. Tam przebywał chory na zapalenie płuc jeniec angielski wzięty do niewoli pod Dunkierką, osadzony w obozie jeńców w Poznaniu, skąd wraz z kolegą, jeńcem angielskim uciekł podczas prowadzenia ich do pracy i schronił się w polskim domu, a stamtąd podawany z rąk do rąk przez nasze "podziemie" trafił do Jarosławia zdążając do Lwowa, gdzie spodziewał się znaleźć konsulat angielski: wyleczony opuścił Lecznicę po 8-10 dniach. Tam też leżał pobity przez hitlerowców Józef Rebhun, student prawa, obecnie lekarz w USA, który wraz z matką i bratem wyskoczył z pociągu wiozącego ich z Przemyśla do Oświęcimia; matka zginęła przy upadku, brata zastrzelili przy nim hitlerowcy, on wyrwał się im i uciekł pobity leżał w Lecznicy dwukrotnie (1940 i 1943) po kilka dni. Tam także nocował kiedyś lekarz jarosławski dr Schon (obaj byli żydowskiego pochodzenia). Po dwóch latach prowadzenia Lecznicy obliczyłem przeciętną obłożenia = 10 łóżek (na 12-13) i przeciętną pobytu 8. dni na chorego, bowiem ciężkie operacje wymagające 3 - 4 tygodniowego pobytu zdarzały się nie często. Za okres 45. miesięcy pełnego już działania Lecznicy Chirurgicznej przewinęło się więc około 1500. chorych.

Piszę o tym dlatego, iż nie w tym rzecz, że leczyłem żołnierzy AK podczas okupacji hitlerowskiej - bowiem było to obowiązkiem moralnym każdego polskiego lekarza i znakomita większość polskich lekarzy czyniła tak samo, co ja - ale, że stworzyłem w Jarosławiu za zezwoleniem władz okupacyjnych legalnie działającą placówkę - Lecznicę Chirurgiczną dla ludności miasta i powiatu jarosławskiego, która równocześnie objęła bezpłatną, zakonspirowaną opieką lekarską oraz pielęgniarską wszystkich zgłaszających się lub kierowanych rannych i chorych żołnierzy polskiego podziemia, zarówno hospitalizowanych na miejscu lub leczonych ambulatoryjnie w Lecznicy. Była to zorganizowana konspiracyjna działalność całego wspaniałego zespołu dzielnych, ofiarnych i bezgranicznie oddanych służbie dla walczącego podziemia ludzi. Dlatego pragnę ich tu wymienić:

Dr Eugeniusz BATIUK - I asystent Lecznicy, Dr Jadwiga BYLINA - ginekolog, anestezjolog, Dr Bronisław DECOWSKI - dermatolog, anestezjolog, Dr Zygmunt IZDEBSKI - internista, Józef DEUTSCHMANEK - główny sanitariusz, Helena JANICZKÓWNA - przełożona pielęgniarek, Leszka CHODANIEWICZ - pielęgniarka, Halina CZUSZEK - WOŚ - pielęgniarka, Halina LICHACZEWSKA - pielęgniarka, Zofia MOSKOWITYN - pielęgniarka, Maria TRYBALSKA - SOBIEŃ - pielęgniarka, Stanisława WEISS - pielęgniarka, Józefa PUPKÓWNA - salowa, Domicela PUPKÓWNA - salowa, Irena SOKOŁOWSKA - kierownik gospodarczy.

Wspaniały ten zespół ludzi nie zawiódł nigdy. Oni są współtwórcami tego wszystkiego, co stanowiło bezpłatną opiekę zdrowotną jaką Lecznica Chirurgiczna świadczyć mogła rannym i chorym żołnierzom AK, rodzinom wojskowych zawodowych oraz ukrywającym się podoficerom i oficerom WP w Jarosławiu i okolicy miasta. Ja tylko zorganizowałem ten zespół i prowadziłem. Z dochodów, jakie ich praca przynosiła Lecznicy Chirurgicznej pokrywałem koszty bezpłatnego leczenia wyżej wymienionych pacjentów.

Numery archiwalne
Maj 2021
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31